Wzrost bezrobocia w styczniu nie oznacza pogorszenia na rynku pracy

Stopa bezrobocia pod koniec stycznia wyniosła 12,1 proc. - szacuje Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej.

Komentarz dr Grzegorza Baczewskiego, dyrektora departamentu dialogu społecznego i stosunków pracy Konfederacji Lewiatan

Według wstępnych danych liczba bezrobotnych wzrosła o 94 tys. w stosunku do grudnia, a stopa bezrobocia o 0,6 pkt. proc. do poziomu 12,1 proc. Jest to wzrost typowy w danym okresie, a wynika z tzw. zjawiska sezonowości polskiego rynku pracy. Jest efektem ograniczenia aktywności w niektórych sektorach gospodarki. W styczniu skończyło się też część programów rynku pracy finansowanych ze środków na rok poprzedni, a nowe jeszcze nie zostały uruchomione.

Warto jednak zwrócić uwagę na fakt, że pomimo wzrostu liczba bezrobotnych jest o ponad 340 tys. mniejsza niż przed rokiem, a stopa bezrobocia o niemal 2 pkt. proc. niższa. Oznacza to, że choć tempo wzrostu bezrobocia jest najwyższe od 3 miesięcy, to jednak nie można mówić o odwróceniu pozytywnego trendu. Świadczy o tym chociażby fakt, że pracodawcy zgłosili w styczniu do urzędów blisko 71 tys. wolnych miejsc pracy i aktywizacji zawodowej, niemal o 30 proc. więcej niż w grudniu. Wzrost liczby ofert nastąpił we wszystkich województwach. Dobre wyniki gospodarcze, wzrost produkcji przemysłowej i utrzymujący się wysoki poziom zatrudnienia w przemyśle wskazują na utrzymanie optymizmu co do rozwoju sytuacji na rynku pracy. Bezrobocie może jeszcze wzrosnąć w lutym, ale w dalszej części roku należy się spodziewać poprawy.


Konfederacja Lewiatan