Stanowisko do projektu ustawy o jednolitej cenie książki

Przedstawiony przez Polskie Stronnictwo Ludowe projekt ustawy o jednolitej cenie książki Konfederacja Lewiatan ocenia negatywnie. W naszej ocenie nie pozwoli on na realizację zakładanych przez projektodawcę celów, jakimi, zgodnie z preambułą ustawy, są "ochrona książki jako dobra kultury, zapewnienie jej szerokiej i stałej dostępności na terytorium kraju, zapewnienie urozmaicenia dostępnej oferty czytelniczej, propagowanie czytelnictwa jako narzędzia rozwoju intelektualnego i kulturalnego jednostki i skutecznego sposobu budowania kapitału społecznego oraz wspieranie różnorodnej i ambitnej twórczości literackiej, a także stworzenie ram dla funkcjonowania krajowego rynku książki, w tym umożliwienie budowania zróżnicowanych sposobów dystrybucji przy jednoczesnym wspieraniu księgarni jako miejsc upowszechniania kultury".

Zapisy dotyczące jednolitej ceny książki mogą doprowadzić do znacznego spadku sprzedaży nowości wydawniczych i obniżenia poziomu czytelnictwa w Polsce.

Projektodawcy nie uwzględniają faktu, że ponad 1/3 sprzedaży książek w Polsce odbywa się obecnie za pośrednictwem Internetu. Bardzo szeroka oferta książek w Internecie (publikacje  specjalistyczne, zagraniczne, niszowe, starodruki) bezpośrednio przyczynia się do wzrostu poziomu czytelnictwa. Ze względu na to, że towar zamówiony w internecie może zostać dostarczony do klientów w całej Polsce - również do małych miast i wsi - handel elektroniczny niweluje problem dostępu, który mógłby wystąpić w mniejszych ośrodkach. Internet wpływa więc na wyrównanie dostępu do dóbr kultury. Co więcej, niższa cena książek w Internecie pozwala na zakup większej ilości pozycji, co pozytywnie wpływa na stopień czytelnictwa w Polsce.

Niższe koszty prowadzenia księgarni internetowych pozwalają sprzedawcom obniżyć ceny z korzyścią dla klienta. Pozwala to małym i średnim sprzedawcom na rozwój. Wprowadzenie jednolitej ceny książki negatywnie odbije się na kondycji polskiego sektora e-commerce.

Po pierwsze, w braku możliwości konkurowania ceną najbardziej atrakcyjne będą oferty podmiotów, które mogą zaoferować dodatkowe usługi, np. dostarczenie książki do wybranej księgarni lub darmową dostawę. Spowoduje to dalszą konsolidację rynku, kosztem mniejszych firm, (co byłoby paradoksem, biorąc pod uwagę, że założeniem projektu jest ochrona małych księgarni).

Pewne przejawy nierówności można dostrzec chociażby w postanowieniu zezwalającym na obniżenie jednolitej ceny książki w przypadku targów książki. Należałoby wskazać, że przepis ten ma zastosowanie także w odniesieniu do targów organizowanych on-line. W obu przypadkach należałoby określić i podać do wiadomości publicznej ich organizatora. W przeciwnym razie przepis będzie podstawą do obchodzenia przepisów o jednolitej cenie książki.  

Po drugie, wprowadzenie jednolitej ceny książki postawi polskie księgarnie internetowe na przegranej pozycji względem sklepów internetowych z innych państw. Można się spodziewać, że podczas gdy w Polsce będzie obowiązywała cena jednolita, książki będą zamawiane za pośrednictwem sklepów zagranicznych w cenie rynkowej. W efekcie, sprzedaż nowych pozycji w Polsce może spadać, zarówno na rynku on-line jak i offline.  

Ryzyko pogorszenia sytuacji polskich podmiotów wynika z art. 3 projektu, który wyłącza stosowanie postanowień projektu "do sprzedaży książki z wykorzystaniem środków komunikacji elektronicznej spoza terytorium Rzeczypospolitej Polskiej na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, chyba że książka jest odbierana przez nabywcę końcowego na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej w punkcie odbioru wskazanym przez sprzedawcę końcowego lub wysyłka książki do nabywcy końcowego następuje z terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, jak również do sprzedaży wysyłkowej książki z terytorium Rzeczypospolitej Polskiej za granicę".  Ograniczenie do książek odbieranych w punkcie wskazanym przez sprzedawcę końcowego pomija fakt, że zamawiane przez internet towary są zwykle dostarczane kurierem lub z wykorzystaniem przesyłki pocztowej. Taka forma dostawy z zagranicy powoduje, że sprzedawca nie będzie musiał stosować się do przepisów o cenie rynkowej, przez co oferta podmiotów z innych państw będzie bardziej atrakcyjna.

Ponadto brak możliwości promocji cenowych może skutkować niższymi nakładami, a co za tym idzie wyższymi cenami książek. Na wprowadzeniu ustawy mogą zyskać duże sieci handlowe, które jako warunek wprowadzenia książki do sprzedaży postawią wydawcy druk tańszej edycji książki (na przykład książki w mniejszym formacie, wydane na gorszej jakości papierze, z miękką oprawą itp.). Należy spodziewać się, że wobec wyższych cen książek Polacy będą nabywać ich mniej. Co więcej, ustalenie okresu obowiązywania jednolitej ceny książki na 12 miesięcy wydaje się nieuzasadnione. W praktyce, książka jest zwykle postrzegana jako nowość przez około 3 miesiące. Jest w związku z tym prawdopodobne, że po tym okresie zainteresowanie zakupem książki  w cenie jednolitej będzie niewielkie. Stałe ceny nowości bez możliwości stosowania rabatów nie spowodują większego zainteresowania ich zakupem. Przeciwnie, mogą zniechęcać nabywców, a po roku, kiedy możliwa będzie sprzedaż z rabatem, klient nie będzie już danym tytułem zainteresowany. Może to spowodować dość znaczne ograniczenie oferty, szczególnie odnośnie pozycji bardziej ambitnych, które trafiają do wąskich, wyspecjalizowanych grup czytelniczych.

W ocenie Konfederacji ustawa w proponowanej formie nie reguluje poszczególnych ogniw dystrybucji.  W tej chwili dystrybutorzy, w tym największe sieci, stosują marże w wysokości 50-60%. Żaden zapis ustawy nie ogranicza wysokości marży dystrybutora. W latach 90-tych marże wynosiły około 10%. Nowa ustawa spowoduje więc, że stracą wydawcy i właściciele małych księgarń, a znaczący dystrybutorzy utrzymają swoje marże.

Ustawa w obecnym kształcie jest natomiast niemożliwa do realizacji przez wydawców edukacyjnych, którzy podlegają regulacjom ustawowym Ministerstwa Edukacji Narodowej. Konfederacja postuluje całkowite wyłączenie książek edukacyjnych (przygotowanych na potrzeby nauczania w szkołach publicznych i w szkołach na prawach szkół publicznych) z zapisów o jednolitej cenie. W przypadku dotacji i sprzedaży bezpośrednio do szkół lub jednostek prowadzących nie będzie można równocześnie dawać cen dopasowanych do możliwości dotacyjnych i serwować sprzedaży bezpośredniej w cenach detalicznych np. przez e-sklep (rabat dla instytucji to maksymalnie 20%). Ustawa uniemożliwia sprzedaż pakietowaną w atrakcyjnych dla odbiorcy (dopasowanych pod dotację) cenach. Odnosi się wrażenie, że autorzy projektu nie uwzględniają sytuacji prawnej wydawców edukacyjnych - w roku 2014 została przyjęta ustawa o systemie oświaty, która wprowadziła system dotacyjny do szkół podstawowych i gimnazjów (bez klas 1-3); od bieżącego roku nowe Prawo Oświatowe wprowadza ośmioletnią szkolę podstawową, w której dotacją podręcznikową objęto także klasy 1-3.

 

Konfederacja Lewiatan, Warszawa 13 września 2017 r.

KL/385/125/AK/2017